Napewno początki, wcześniej maszyny nie było. Wprawdzie różne szyciowe przeróbki zawsze robiłam ale ręcznie, a raz nawet porwałam się na ręczne szycie spodni od piżamy i uszyłam je prawie całe tylko na tunel do gumki zabrakło cierpliwości, no ale może teraz wreszcie się doczekają... Napatrzyłam się na to i na owo i stąd mój zapał.
Jest już drugi piesek, prawie taki sam z tą tylko różnicą, że większy i bardziej krzywy, bo odręcznie powiększałam formę i trochę krzywo mi wyszło... Pokażę przy następnej okazji...
Sznaucerek jest zielony, pewnie zielono ma w głowie to sobie gdzieś poszedł w zieloności wiosenne. Dobrze Rablinko, że go przywołałaś do porządku. Jest i wart obejrzenia
Pomogła: 4 razy Wiek: 24 Dołączyła: 01 Kwi 2008 Posty: 568 Skąd: Zielona Góra
Ordery: Brak
Wysłany: 17 Maj 2008, 10:28
Jak to sa początki, to należą ci się wielkie brawa, bo obie prace są naprawdę udane i ładne. Ja jestem po pierwszej próbie szycia na maszynie i chyba mam jakiś antytalent do tego.
Ja to chyba mam w genach, bo moja babcia była krawcową i bardzo wiele po niej odziedziczyłam m. in. nadwagę no ale też chyba tego typu zdolności... Zdaję sobie sprawę, że dużo jeszcze nauki przede mną, ale jakieś drobnostki szyję, lepiej lub gorzej, ale bardzo dobrze się przy tym bawię!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum