Dołączyła: 26 Mar 2008 Posty: 16 Skąd: Goleniów/Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 4 Kwiecień 2008, 19:55
dziekuje;) pomoglo! mam jeszcze jedno pytanie, jak robi sie takie przetarcia na brzegach prac? sa one zazwyczaj srebrnoszare lub w kolorze starego zlota? czy to jakis preparat?
Hobby: craft Pomogła: 11 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2889 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 4 Kwiecień 2008, 20:40
apanachi, to jest technika shabby chic - zobacz nasz kurs http://www.craftladies.or...delko-vt928.htm
generwlnie chodzi o to aby zdrapać warstwę farby i ukazać farbę, która jest pod spodem. Potrzebne są 2 farby w kontrastowym kolorze, papier ścierny i świeczka.
Pomogła: 6 razy Wiek: 32 Dołączyła: 23 Paź 2006 Posty: 1258 Skąd: z Poznania
Ordery: Brak
Wysłany: 4 Kwiecień 2008, 20:47
apanachi, żeby uzyskać taki efekt przetarć, najpierw malujesz przedmiot na ciemny kolor. Następnie, gdy farba wyschnie, przecierasz krawędzie przedmiotu świeczką, po czym malujesz na jasny kolor. Wosk, który osiadł na krawędziach sprawia, że te dwie warstwy farby nie zespolą się tak dobrze w tych miejscach - po wyschnięciu jasnej farby przecierasz lekko papierem ściernym krawędzie. Tam gdzie był wosk - farba zetrze się bardzo łatwo, odsłaniając to, co pod spodem.
Można też pomalować przedmiot od razu jasnym kolorem, a kiedy wyschnie, przetrzeć ciemną farba brzegi przedmiotu, tak żeby porobić smugi.
Ale pierwsza wersja wygląda okazalej
o Gaguś była pierwsza
_________________ Michelle
My heart belongs to raggedies!
Dołączyła: 26 Mar 2008 Posty: 16 Skąd: Goleniów/Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 4 Kwiecień 2008, 21:02
ojej;) dziekuje;) dopiero zaczelam zajmowac sie deco i ciagle mi cos nie wychodzi:/ a to widac paskudne smugi farby, innym razem pekniecia sa tak minimalne, ze wlasciwie psuja prace, potem pare potyczek z porporina, ktora strasznie pobrudzila mi prace. Ale teraz, kiedy znalazlam to forum i jest tu tyle zyczliwych osob mysle ze wyjde na prosta i wreszcie mi sie uda
hm dziewczyny przeczytałam ten wątek i mam juz sporo odpowiedzi na swoje pytania. Zaraz tylko wywalę swojego crackle bo jak sie okazuje to jego wina, a nie moja, że mi sie to wszystko zamazuje. WIEDZIAŁAM!!!
nakleiłam swoją pierwszą serwetkę.. i pomarszczyła mi się.. pewnie coś robię nie tak, czy używacie do serwetek innego kleju niż do papieru?? czy jest to zwyczajne brak wprawy??
posmarowałam powierzchnie klejem i nakleiłam serwetkę.. chciałam posmarować to znowu klejem,, ale serwetka rwała mnie się pod pędzlem..
Hobby: craft Pomogła: 11 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2889 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 8 Październik 2008, 12:04
Na forum było już dość dużo o klejeniu.
Serwetki maja to do siebie, że się marszczą - bo przecież są od tego, żeby chłonąć wodę .
Do klejenia serwetek sa specjalne kleje, ale jeśli się ma nieco wprawy, nie są konieczne.
Klejąc serwetkę pamiętaj aby elastycznym pędzlem wygładzać ją w czasie klejenia od środka ku brzegom. Po kilku warstwach lakieru i szlifowaniu zmarszczki są niewidoczne.
ja jestem nerwoholiczką... jak czegos nie potrafie zrobic dostaje kota.. w piątek wyrwę się z mojej wsi do gdanska..napadne na empik i kupie taki klej.. mam nadzieje ze cena mnie nie powali
ale jak je przyklejacie.. od srodka?? tz srodkowa czesc n poczatek i pozniej sie wyrównuje??
mam takie pędzle jakby sylikonowe nie wiem może sa złe..maluje sie nimi dobrze..
strasznie mnie ten dekupaż zakrecił.. przedtem robiłam takie rzeczy jak ... http://bramy-bijou.blog.onet.pl/.. drukowałam,..robiłam kartki.. kalendarze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum