Wiek: 21 Dołączyła: 24 Maj 2008 Posty: 36 Skąd: Gdańsk
Ordery: Brak
Wysłany: 25 Maj 2008, 13:51 Shani bawi się igłą
Na wstępie chciałam się przywitać Na forum craftladies trafiłam bardzo dawno temu przez przypadek, zainteresowana filcowaniem. Potem przez koleje losu straciłam je z oczu na dwa lata, ale jak znalazłam znowu to nie puszczę
Od dobrych 4 lat szyję różne rzeczy, z reguły ręcznie. Niestety nie posiadam cyfrówki, więc fotki próbek mojego dzieła wstawię tylko dwie.
zielone cudo z lnu w kolorze mięty, wydziergane w całości ręcznie
czerwone cudo z czerwonego lnu, również wydziergane ręcznie... okrętką
Wyrazy uznania, a tak wogóle to widzę przynalezność do jakiegoś Bractwa czy tak ? Ubrania nieco z epoki i do tego ręcznie szyte, jak rownież naturalne tkaniny. Powiedz coś więcej
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Wiek: 21 Dołączyła: 24 Maj 2008 Posty: 36 Skąd: Gdańsk
Ordery: Brak
Wysłany: 25 Maj 2008, 15:50
Nieco to dobre słowo. Patrzałam kiedyś na oryginalne zachowane ciuszki i jeszcze dużo mi brakuje W bractwie byłam/jestem?/będę i staramy się robić coś na wzór wczesnego XVw, chociaż czerwone cudo jest czymś z okolic XIII. Mam pół szafy rzeczy wykrojonych i nie zszytych, cały wór ścinków i brak motywacji, żeby zrobić z tego gotowe ciuszki Ale za to w ramach odstresowywania się od sesji letniej uszyłam maszyną śliczną letnią sukienkę z materiału wygrzebanego w lumpie.. zielonego w pomarańczowe róże. Jak zmolestuję jakiegoś fotografa to ją pokażę
Shani napisz coś więcej co to za Bractwo jakie idee kultywujecie itd. Moi synowie dawno temu nalezeli do Bractwa Miecza . Pamiętam jak musiałam szyć skorzane obuwie mocowane do nogi za pomocą rzemieni, cała moja stara kurtka poszła na to . Koszule nazwijmy to umownie siermiężne , uszyłam ze starego lnianego prześcieradła. Oj były to czasy i szycia ręcznego co niemiara. Stąd moj podziw dla Ciebie. Jednego tylko nie mieli futrzanych kaftanów i czapek. Mieli wziąść udział w paradzie Bractwa. Jednak w tamtym okresie byli zwykłymi knechtami bez konia i z drewnianymi szabelkami Uszyłam te czapy ze sztucznego futerka imitującego idealnie lisa.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Wiek: 21 Dołączyła: 24 Maj 2008 Posty: 36 Skąd: Gdańsk
Ordery: Brak
Wysłany: 25 Maj 2008, 16:20
Na chwilę obecną nie wyrokuję czy jestem, bo dawno nie widziałam starego bractwa i nie wiem czy mnie chcą z powrotem najwyżej zostanę wolnym strzelcem. Futerka i skórzane kaftany są już niemodne, teraz na topie jest len i wełna... i butki od profesjonalnych krawców machających je ręcznie. Od siermiężności też się odchodzi w momencie w którym wyszło że ich ręczne jest jak nasze maszynowe
a tradycje? no cóż.. zabawa w damy i rymcymcerzy wychodzi tylko wtedy jak się wszystkim chce, więc w połowie przypadków nie wychodzi tylko zwracamy uwagę na jednolitość - jak ciuszki z epoki, to nie zakładamy do tego trampek a wszystko co współczesne się chowa w różne torebki, pokrowczyki i koszyczki
Shani, sukieneczki świetna. Jestem pełna podziwu dla Twojej cierpliwości.
Chętnie też dowiedziałabym się czegoś więcej o tym bractwie gdzie, skąd i w kiedy i gdzie bieżecie udział w jakiś imprezach przeznaczonych dla szerszego grona zwykłego ludu
Rablinko co roku w Biskupinie jest pokaz walk rycerskich. W ciągu roku np. na Zamku w Golubiu - Dobrzyniu. W Poznaniu w dniu imienin ulicy naszego miasta czyl św. Marcina, biorą udział w barwnym pochodzie . Pewnie Shani wie więcej w tym temacie
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
W zeszłym roku, w Jabłonnie koło Warszawy była rekonstrukcja bitwy 1920 roku. Bardzo mi się to podobało... Szkoda tylko, że takie rzeczy tak mało się nagłaśnia. Napewno wiele osób z chęcią by poszło na takie rekonstrukcje, ale zwyczajnie o takich rzeczach nie wiedzą
Wiek: 21 Dołączyła: 24 Maj 2008 Posty: 36 Skąd: Gdańsk
Ordery: Brak
Wysłany: 26 Maj 2008, 13:44
Ogólne kalendarium "popatrz na rycerza" możecie znaleźć tutaj , chociaż nie zawiera wszystkiego. Jak miasto zatrudnia kogoś, to z reguły jest w opisie imprezy miejskiej gdzieś wciśnięte w kąt... Nie wiem czy w tym roku gdzieś pojadę ze względów czasowo-finansowych, mimo że kusi
ech.. trzeba będzie skombinować cyfrówkę, żeby zmienić wam kierunek zachwytów na "ach och jaka śliczna sukienka"
Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 20 Lut 2008 Posty: 174 Skąd: z londynu
Ordery: Brak
Wysłany: 26 Maj 2008, 23:32
no Shani dobra robota. Sukienki super. Podziwiam za cierpliwosc. Kiedys uszylam sobie sukienke recznie, lacznie z obszyciem szwow i wszyciem zamka krytego. Roboty co nie miara wiec uklony dla Ciebie raz jeszcze za cierliwosc.
Wiek: 20 Dołączyła: 19 Maj 2008 Posty: 426 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 28 Maj 2008, 14:43
zazdroszcze tych rycerzyków, oj bardzo zawsze marzyło mi się jakieś bractwo, ale w większości to historia, historia, a ja chciałam szyć sukienki, skręcać biżuterię, czy zwyczajnie pomagać rycerzom. Chociaż myślałam o strzelaniu z łuku, jeszcze lepiej z konia chyba urodziłam się w nie tych czasach.
Ale wracając do tematu Twoich sukienek, to podziwiam je również. Nie wyobrażam sobie ile czasu musiałaś spędzić, żeby je zrobić. Ale teraz widać, że warto, bo naprawde cieszą oko. I modelka wcale nie odbiega urodą od sukienek.
Podziwiam.
...i zazdroszczę talentu i cieprliwości
Wiek: 21 Dołączyła: 24 Maj 2008 Posty: 36 Skąd: Gdańsk
Ordery: Brak
Wysłany: 28 Maj 2008, 17:17
zszycie zielonej do kupy zajęło mi tylko jedną noc, więc nie tak dużo. znacznie więcej obszywanie dziurek i wykończenia (nie umiem szybko obszywać dziurek, ale kiedyś się nauczę)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum