bardzo prosze was o wyjaśnienie mi co moglam zrobić żle.po raz pierwszy chcialam wypróbować dwuskladnikowego kraka.dzialalam wg instrukcjii(maimeri) i czekalam że coś zacznie pękac .niestety nawet jedno najmniejsze spękanie nie pojawilo sie na mojej bombce.co sie moglo stać .wcześniej pokryłam jedna warstwa lakieru wodnego?może to jest przyczyna?
Wiek: 20 Dołączyła: 19 Maj 2008 Posty: 442 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 13 Czerwiec 2008, 10:16 pomocy
mam problem...
zabrałam się w końcu za tę gitarę co ja miałam robić... i chyba nieźle ją $@#^ "zespułam"
namalowałam na niej jaszczurkę, pózniej polakierowałam [1 warstwa akrylowego] i dałam crack medium, pięknie spękało, wypełniłam i wogóle w sumie cacy.
Gdyby nie to, że na brzegach się jakby postrzępiła i odłazi trochę od niej crack tak jakby był jakąś naklejką czy czymś podobnym. I teraz pogrążam się w otchłani rozpaczy, bo nie mam pomysłu jak to uratować. I później lakierować. Bo ona jest namalowana sobie sama, na jakiejś tam części tej gitary i jest wypukła.
i na dodatek, zrobiło się na niej dziwne coś, jakby się mleko wylało
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2147 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 13 Czerwiec 2008, 10:41
Takie mazy jak rozlane mleko mogą być od tego że pierwszy step nie do końca wysechł jak trzeba, mimo że jest napisane że kłaść jak zacznie sie robić przeźroczysty, lepiej poczekać dłużej, bo właśnie takie niespodzianki nam wychodzą. Nie mam pojęcia jak to uratować, ja pewnie bym zdrapała i od nowa robiła, ale niegdy nie próbowałam tego z gitarą i nie wiem jaki może mieć skutek. A dlaczego medium położyłaś szybko, to znaczy tylko po jednej warstwie lakieru? Ten krak można kłaść na samym końcu, co najwyżej polakierować tylko raz czy dwa - koniecznie poliuretanowym lakierem ! Po akrylowym wszystko spłynie.
Wiek: 20 Dołączyła: 19 Maj 2008 Posty: 442 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 13 Czerwiec 2008, 11:08
niby jest ok, bo nie wygląda to tak tragicznie jeśli chodzi o to "mleko" tylko mnie przerażają te "odłażenia". Myslałam też o drapaniu, ale to chyba by trzeba było caluśką gitarę do gołego. Nie wyobrażam sobie jak to zrobić.
... jeżu kolczasty, tak się boję Mu to pokazać [bo to gitara Mojego Kochanego], a już zwlekam z tym kilka miesięcy... tak chciałam zrobić to dobrze, a wszystko spaprałam.
Chyba pójde się odstrzelić
Hobby: sztuka, dłubanie, etc. :) Pomogła: 1 raz Wiek: 25 Dołączyła: 28 Gru 2007 Posty: 554 Skąd: Mysłowice/Pilica
Ordery: Brak
Wysłany: 13 Czerwiec 2008, 11:36
Hmmm... Ja bym:
1) poszła do lutnika, albo sklepu muzycznego z dobrymi specjalistami i zapytała, czy zdrapanie części i pokrycie tego czymś na nowo z*&%$^&( jej do końca, czy nie...
2)myślę sobie ja, że gitara zabezpieczona jest wieeeeloma warstwami lakieru.
Ja spróbowałabym za pomocą jakiegoś narzędzia, podważając ściągnąć jaszczurę (ale nie papierem ściernym). Na powierzchni po jaszczurze św. pamięci namalowałabym coś nowego.
Ja używam ckrackle 1- stopniowego, z którym takie "jaja" się nigdy nie działy.
Zawsze można walnąć jakiś motyw z papieru decou
Trzymam kciuki
Wiek: 20 Dołączyła: 19 Maj 2008 Posty: 442 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 13 Czerwiec 2008, 12:47
a jakby to Waszym zdaniem wyglądało jakby dać w te miejsca konturówkę...
ooo wiem, albo namalować obok niej coś, np. jakieś wzorki, albo niby płomienie, żeby zakryć te brzydkie miejsca?
Step 2 możesz zmyć wodą a spękania i wypełnienie pozostaną ,może strzępi się tylko step 2.Robiłam tak z dwuskładnikowym sotilem .Ale niech się wypowiedzą bardziej doświadczone w decu dziewczyny ,może Gagu coś doradzi.Konturówka nie przykryje farfocli z cracla
Witam wszystkich po wakacjach (moich )) No cóż, trzeba było wrócić do rzeczy, które robiłam wcześniej. A tu wiele niespodzianek, zjawisk, które wprawiają mnie w zakłopotanie ....
1. Czy jest sposób na naklejenie serwetki z jasnym motywem na ciemne tło. Motyw zupełnie zlewa mi się z tłem i nic nie widać
2. Motyw "przebarwia" się od kleju. W jednym miejscu jest jakby przesiąknięty, a w innym nie. Wychodzi w łatki. Według instrukcji- nie żałuje kleju.
3. Mam duży problem z cieniowaniem Mieszkam w lesie , więc wokół nie ma za wiele szkoleń (szczerze mówiąc nie ma ich wogóle Chciałabym się dowiedzieć od kogoś, kto na takich pokazach/ szkoleniach bywa, czy uzyskam odpowiednie informacje, czy wydam tylko pieniadze na wiedzę ogólną.
4. Czy farby używane do malowania muszą być koniecznie hobbistyczne. Zostało mi wiele z remontu. Są to akryle (do ścian i drewna), farby olejne do drewna, barwniki (i tu chyba zrobiłam sobie dobrze, bo one- chyba one- ścierają się i pozostaja na rękach)
Tych pytań mam jeszcze bardzo, bardzo wiele, ale zostawie je na następny raz. Będę bardzo wdzięczna za poradę. Pozdrawiam wszystkich
Hobby: craft Pomogła: 11 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2916 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 21 Sierpień 2008, 18:25
ad1 serwetki kleimy zawsze na jasne tło i ewentualnie domalowujemy wokół ciemne, lub naklejamy serwetke na biała kartke i dalej traktujemy tem motyw jak papierowy
ad2. nie wiem co sie dzieje, nie miałam nigdy takiego problemu, czy to się dzieje z papierem? jakiego kleju używasz?, jak opiszesz dokładnie jak kleisz to moze cos pomożemy
ad3. spróbuj sama delikatnie wokół motywu nakładać rozcieńczona farbę i rozcieraj ją w kierunku OD motywu
ad4. nie muszą, ale są najlepsze. Do ścian nie polecam, te do drewna i owszem, ale nie do cieniowań a raczej do tła. Farby te sa gęste i maja dodatki np. antykorozyjne czy antygrzybowe/pleśniowe, nie zawsze sie te dodatki "lubią" z klejem i lakierem - zawsze zrób próbę, olejne tylko mogą się przydać przy wypełnianiu pęknięć w krakach dwuskładnikowych
Wielkie dzięki i dzięki za skierowanie do właściwej strony Tak myślałam z tym papierem podklejanym pod serwetke, ale jakoś nie miałam zaufania do sowich pomysłów Co do kleju to też mam mnóstwo pytań. Ja używam rozcięczonego wikolu, próbowałam też kleić na białko. Serwetki mi oczywiście namakają i przy klejeniu się mocno poce Ostatnio szukałam kleju na stronach internetowych, ale jest tego dość dużo, więc czułam się zagubiona przy tak dużym wyborze. Przyglądałam sie klejowi do serwetek i do tkani, ale nie wiem, czy spełnia on swoje zadanie na tak szerokim polu i czy naprawdę jest taka duża różnica między tym kupowanym klejem a wikolem. Jaki klej wybrać żeby było dobrze i tanio
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum