Właśnie zrobiłam pierwszą w życiu torbę sfilcowaną, ale efekt jest taki sobie... Wyszła za duża, dałam za mało czesanki, przez co porobiły się dziury i nierówna się zrobiła. Czy to się da jakoś naprawić? Bo tak sobie pomyślałam, że dziury załatam "kłujaniem", a fason poprawię zszywając ją. No i oczywiście podszewka.
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2126 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Czerwiec 2008, 09:59
Jak możesz, pokaż zdjęcie, coś poradzimy. W ostateczności zawsze można pociąć na kawałki i użyć jako apilkacji na na torbę z gotowegwego filcu, albo innej tkaniny lub użyć jako prefilc do wycięcia aplikacji na kolejną robioną na mokro torebkę.
Jeżeli chodzi o mnie to ja bym tą torbe jeszcze pomoczyła wodą z mydlinami. Następnie w ręczniku frotte na cztery strony świata porolowała. CO jakiś czas przewracając na drugą stronę. Iwus czesanki nie mozna tak sobie rzucac jak popadnie. Należy ją układac najpierw poziomo jedną warstę , następnie pionowo. Kolejność obojętna, jedynie przemienność w układaniu tych warstw obowiązuje. Bardzo waze jest także układanie czesanki na sposób "dachówkowy". Czyli tak by początek nowego kłaczka wełny zachodził na koniec tego ktory już lezy ułozony. Wowczas nie ma mowy o dziurach i prześwitach.
Po ułozeniu odpowiedniej ilość warstw czesanki, nalezy to zmoczyć i lekko pomasować wyprowadzając bardzo delikatnie wodę i powietrze zaczynając od środka. Delikatnie bo czesanka lubi się rozsunąć i wowczas będzie prześwit . Kiedy to zrobimy mozemy sobie zaszaleć i wowczas układać aplikacje tak jak nam fantazja podpowiada.
Za bardzo sie nie przejmuj kazda z nas zaczynała , większość całkiem niedawno.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2126 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Czerwiec 2008, 10:47
E, nie jest zła. Tak jak radzi Rozelka można ją pomoczyć i jeszcze porolować, albo jak ja bym zrobiła "na lenia" czyli włożyłabym do pralki na 40 stopni przy okazji najbliższego prania, można wtedy wrzucić ją w powłoczkę od poduszki żeby ewentualne kłaczki nie wlazły nam w resztę odzieży. Na początku trochę się bałam jak wrzucałam do praki, bo czasem wychodziło nie wiadomo co, teraz już wiem że był to wynik zbyt krótkiego rolowania wstępnego i dlatego czesanka w praniu się przemieszczała.
Piekne są te torby wszystkie. Własnie przeleciałam cały wątek. Oczy mi swoja drogą weszły za uszy.
A te dziury byn zafilcowała na sucho igiełką. Lub zrobiła płatki fofilcu wielkości dziur i później je dofilcowała również igiełką.
Wyprałam torebkę w pralce i teraz jestem na etapie dofilcowywania igiełkami. Żmudna robota (dlatego jeszcze nie skończyłam - robię przerywniki "nadrutne"), ale daje efekty Może uda się ja wykończyć....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum