Anielina superowa, bardzo mi się podoba . Dopiero teraz przeczytałam Twojego bloga i zobaczyłam te słodkie maleństwa które uratowałaś. Jesteś WIELKA i masz serducho, to pewne
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Pomogła: 1 raz Wiek: 28 Dołączyła: 27 Mar 2008 Posty: 290
Ordery: Brak
Wysłany: 7 Październik 2008, 14:02
halszka, te lusterka (łatki mojejgirafki) to można zobaczyć na tkaninach indyjskich - kapach, poduszkach, ciuchach. Albo kupić w pasmanterii po ok. 1,5 zł/sztuka
rozella, materiał z którego szyłam girafkę to nie filc, ale tkana bardzo gęsto wełna - do złudzenia jednak przypomina filc. Kupiłam ją kilka lat temu na płaszcz dla małżonka - ówczesnego wojaka słowiańskiego
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2130 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 7 Październik 2008, 15:07
Fajna ta żyrafa i do tego może służyć jako "rozprowadzacz" światła w bardziej pochmurne dni - jak się ją lampką podświetli to pewnie powstają fajne refleksy od lusterek.
Pomogła: 7 razy Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 1559 Skąd: frei stadt danzig
Ordery: Brak
Wysłany: 7 Październik 2008, 18:45
śliczna! taka nowoczesna a jednocześnie nie brakuje jej ciepła typowego dla "babcinych" prac. nie wiem czy wyrażam się jasno? w każdym razie bardzo mi się podoba (chętnie bym ją widziała u siebie w domu )
...i fajnie podgryza liść na pierwszym zdjęciu
a z czystej ciekawości pomysł Twój czy inspiracja?
Pomogła: 1 raz Wiek: 28 Dołączyła: 27 Mar 2008 Posty: 290
Ordery: Brak
Wysłany: 7 Październik 2008, 22:27
krolewna napisał/a:
w każdym razie bardzo mi się podoba (chętnie bym ją widziała u siebie w domu )
Szarej już nie powtórzę, bo to ostatni kawałek wełny w tym kolorze.
Ale przymierzam sie do czerwonej i granatowej Tyle że dam chyba inne "łatki".
Cytat:
a z czystej ciekawości pomysł Twój czy inspiracja?
Sam wykrój wziełam z książki - tam była z kolorowego płótna, szwy wewnątrz.
Reszta to mój pomysł. Zszyłam ją ściegiem dzierganym, różnymi kolorami muliny (widać na zbliżeniu). Lusterka jako łatki i wyplatany ogon to mój pomysł.
W zasadzie szyłam ją na zasadzie "coś z tego wyjdzie, ale nie wiem co" - przy butelce japońskiego wina śliwkowego i dzwiękach "Obcy kontra predator", którego oglądał mąż z kumplem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum