Dziękuję Wam wszystkim za te słowa, to bardzo miłe
krolewno nie wiedziałam Ale teraz już wiem, fajnie wiedzieć więcej. Nawet nie podejrzewałam, że istnieją sobie takie białe owieczki z czarnymi pycholami i skubią sobie trawkę.
Przedstawiam Wam Marzenkę Powstała by pomóc troszkę psiakom z katowickiego schroniska, mam nadzieję, że jutro spisze się na medal. Ma ruchome rączki i nóżki, ale nóżki ma za cienkie by utrzymać w pionie całe ciałko. Brat powiedział mi, że wygląda jak dziewczyna misia od Jasia Fasoli , hmmm... Oto ona:
Jak na mojego pierwszego w życiu wyszydełkowanego misia jestem baaardzo zadowolona
Pomogła: 7 razy Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 1603 Skąd: frei stadt danzig
Ordery: Brak
Wysłany: 27 Czerwiec 2008, 19:34
Agnes B. napisał/a:
Jak na mojego pierwszego w życiu wyszydełkowanego misia jestem baaardzo zadowolona
no i bardzo dobrze bo Marzenka jest cuuudna! (i jakie ładne ma imię ) a z podobieństwem do misia jasia fasoli brat miał rację ale jak dla mnie to jest to dodatkowy plus - lubię takie misie gamoniaki
Dziękuję za tak miłe słowa. Marzenka poszła czynić swą powinność, czyli wspomagać schroniskowe psiaki
Marzenka ma na siedząco 11 cm. Jest zrobiona z włóczki, którą znalazłam w starej szafie, bez etykietki niestety była Za to parę kłębków mi jeszcze zostało
Dziękuję raz jeszcze za Wasze dobre słowa. To strasznie miłe Bardzo miło jest słyszeć (czytać?), że komuś podoba się to co się robi. I na dodatek nie zastanawia się, czy z tym kimś jest coś nie tak, bo jak to tak na drutach czy na szydełku? A haftować to już w ogóle Niestety i z takimi reakcjami się człowiek spotyka Ale twardziuchem trzeba być a nie mięciuchem Na szczęście już nauczyłam się nie zwracać uwagi na złośliwe komentarze, co nie znaczy, że są mi całkowicie obojętne, czasem boli...
Ale żeby nie było tak smutno i ponuro, postanowiłam się pochwalić czymś jeszcze Krzyżykowy, nieskończony jednorożec. Na razie wygląda jak "zwykły" kucyk pony, muszę się zebrać i w końcu skończyć projekt zamówieniowo-prezentowy "poduszka z różowym jednorożcem skaczącym przez tęczę" Prawdę powiedziawszy nigdy bym czegoś tak "paskudnie" różowego nie zrobiła. Zdecydowanie nie mój kolor
Ostatnio zmieniony przez Agnes B. 5 Lipiec 2008, 13:51, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum