milo mi
a przyznam sie, ze pomysl umieszczenia rozyczek na kolorowych listkach to czysty przypadek. zabraklo mi zielonego a mialam krzywo sciete listki z kielbasek.
dlatego nigdy nie planuje . czy to z masy solnej czy z polimerowej- ide na zywiol...
Podziwiam kwiatkowe wariacje. Są warte grzechu. Koty kocham baaardzo, Twoje są bardzo dobre, tym bardziej, że canes nieregularne wcale nie są proste do wykonania Jeśli to początki, to bardzo obiecujące
witam!
uzywajac nazwy masa polimerowa chcialam troche wyroznic tag- wielokrotnie uzywano tu nazwy fimo.poza tym odkrylam w jednym sklepie mase, ktora nie nazywa sie fimo (choc nazwa brzmi podobnie) i jak napisal producent jest to polimer clay- glina polimerowa.
widzialam figurki z masy o ktorej wspomina Rozella , tak mi sie wydaje- sprzedaja to hobbisci na targach. ale nie wiem czy to co kupilam i to co widzialam na bazarku to to samo.
faktem jest, ze moj zakup przy pieczeniu latwiej sie przypala, wydziela wiecej (moim zdaniem) gazow i przypomina zaraz po pieczeniu kalczuk(jak dla mnie).
uff ale sie rozpisalam.....
Fimo to też "polymer clay". Fimo to po protu nazwa własna, tak jak Kato polyclay czy Premo. Tyle, że polski dystrybutor tłumaczy to jako "masa termoutwardzalna", a nie masa polimerowa.
I podobnie jak ze wszystkimi tego rodzaju masami polimerowymi, Fimo również należy wypiekać ostrożnie, tzn. - w piekarniku przeznaczonym tylko do tego celu (a nie do przygotowywania posiłków!), zaleca się również wietrzenie pomieszczenia po wypiekaniu.
nie wiem czy moge tu przytoczyc inna nazwe gliny polimerowej. ale zaryzykuje. od jakiegos czasu uzywam nie tylko fimo ale tez premo.
sa bardzo do siebie (moim zdaniem) podobne, ale sa i pewne roznice.fimo jest bardziej miekkie, plastyczne, takze robienie dziurek w koralikach to nie problem. w premo masa peka. premo jest tez trudne do wyrobienia- jest duzo trwardsze.mam to dla mnie zalete gdzy robie broszki itd. premo mimo ze twarde to jednak latwo laczy sie i przylega do siebie.i zauwazylam tez ze nie pozostaje na dloniach tak jak fimo kiedy sa cieple. co do pieczenia to fimo mniej wydziela gazow,mniej pachnie. pytalam w sklepie jaka jest roznica miedzy jednym a drugim i pan dodal ze fimo ma atesty i moze byc wyrabiane w warunkach domowych i uzywane przez dzieci.
generalnie jestem zadowolona z obu.
slyszalam jeszcze o plynnej glinie polimerowej.ale jeszcze nie mialam okazji trafic
Alka, spokojnie możesz przytaczać Fimo tu najwięcej siłą rzeczy, bo dostępne jako jedyne w Polsce. A porównania poszczególnych mas są cenne, bo niewiele z nas miało okazję się z nimi zetknąć, a kiedyś w końcu ten rynek musi się wzbogacić o inne, u nas niedostępne, produkty. Z ciekawostek dodam, - nie wiem, czy zetknęłaś się z informacją - że Pani Donna Kato współpracowała kiedyś z firmą produkującą Fimo, z czasem, po wygaśnięciu kontraktu rozpoczęła współpracę z producentem w USA, i tak powstało Kato Polyclay. Obie masy można łączyć z powodzeniem - już sprawdziłam :-) Składniki mają niemal identyczne. Trzeba tylko uważać, które kolory obu mas z którymi - bo temperatura i czas wypalania mogą się czasem różnić.
Pozdrawiam i życzę wielu udanych eksperymentów
Hobby: Rękodzieło, Internet & komputery, czytani Pomogła: 3 razy Wiek: 29 Dołączyła: 05 Maj 2007 Posty: 2123
Ordery: Brak
Wysłany: 8 Lipiec 2008, 09:19
utitin napisał/a:
Fimo tu najwięcej siłą rzeczy, bo dostępne jako jedyne w Polsce
A właśnie nie Czasem Premo można kupić, np. w sieci sklepów Notabene. Kosztuje tyle samo, co fimo, ale ma nieco mniej kolorów - choć są one inne, niż fimo, mają całkiem inne odcienie.
_________________ Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum