Hobby: papier i klej Pomogła: 1 raz Wiek: 32 Dołączyła: 28 Lip 2008 Posty: 115 Skąd: Bytom
Ordery: Brak
Wysłany: 28 Lipiec 2008, 09:05
Mnie się koszyczki nie chwieją, bo po prostu oplatam wazon, doniczkę albo pudełko. Wadą jest ograniczona ilość rozmiarów, ale zaletą - łatwość wykonania i stabilność.
Próbuję załączyć zdjęcie, ale mi nie idzie. No to link: http://picasaweb.google.c...431013312295058
Potem bejcuję - przepiękne bejce są w sprzedaży. Mnie zauroczyła oliwkowa i niebieska, ale pewnie jeszcze nie jedną odkryję.
Pomalowane lakieruję akrylowym lakierem do drewna, zalety ma dwie - nie śmierdzi i nie błyszczy się zbyt intensywnie.
Ostatnio zmieniony przez Kaja 31 Lipiec 2008, 18:53, w całości zmieniany 6 razy
To mój pierwszy (i jak dotąd jedyny) koszyczek wiklinowy, który zrobiłam już jakiś czas temu, ale teraz jak przeglądam Wasze śliczne dzieła, to może coś jeszcze zrobię. Tylko jak sobie przypomnę to kręcenie rurek, eh
Koszyczek jest z zamykanym wieczkiem, na mini zawiasach plus uchwyt; całość potraktowana dwa razy lakierobejcą.
No wiesz!! Taka piękna plecionka i samotnie stoi??? Jeśli to pierwsza tego typu Twoja praca to na nie chcę wiedzieć co zrobisz jak się rozkręcisz wiklinowo! Super splot,a juz ten dekielek na zawiaskach to w ogóle rewelacja!! Działaj dalej, masz do tego rękę, od razu widać!
Gdyby to kogoś interesowało to jest czeska strona http://qfitko.rajce.idnes.cz/ a tam mnóstwo papierowej wikliny pościąganej ze świata i własnych wyrobów Jany.
Mam takie zapytanie...
Plecenie koszyczków jako tako mi idzie, gorzej z malowaniem. Chodzi o te miejsca trudno dostępne. Jak sobie radzicie? Poprawiacie bardzo wąskim pędzelkiem? A może lepiej najpierw pomalować "patyczki", a dopiero później pleść?
Pomogła: 4 razy Wiek: 24 Dołączyła: 01 Kwi 2008 Posty: 546 Skąd: Zielona Góra
Ordery: Brak
Wysłany: 19 Październik 2008, 15:54
Ja do malowania używałam kolorowego lakieru w sprayu (tak jakby farba i lakier od razu w jednym), wyszło naprawdę ładnie i nie było problemu z miejscami gdzie trudniej dotrzeć pędzelkiem.
Nie malowałabym patyczków przed wyplataniem, bo wydaje mi się, że farba mogłaby odpryskiwać w czasie pracy. Mam nadzieję, że dziewczyny, które częściej się bawiły tą formą rękodzieła coś ci podpowiedzą
W żadnym przypadku nie maluj przed wyplataniem, rurki będą sztywne i nie dadzą sie upleść a ponadto mogą sie posklejać w trakcie suyszenia. . Najlepiej faktycznie sprayem ale ja maluję lakierobejcą. Próbowałam nalać ją do pojemnika po płynie do mycia okien ale to za duża butelka i nie wypryskuje sie do końca. moje znajome malowały u stolarza pistoletem do lakieru. Ja maluje tradycyjnie małym pędzelkiem 2 - 3 razy i wtedy nie ma miejsxc niepomalowanych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum