halszka, szczerze... torebki sie robi szybciej... strasznie żmudna dłubanina.. zwłaszcza "baza" - musi się trzymać a jednocześnie spinka musi się otwierać. Z klamrami chwilowo robię sobie przerwę.
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2132 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 3 Lipiec 2008, 18:25
Agrest jest już u mnie Powiem Wam że na żywo o wiele ładniejszy i ufilcowany na beton. Jak tylko fotograf będzie miał wolną chwilę będzie sesja agrestowo - porzeczkowa. Mysia - ogromnie dziękuję, jest śliczna
Joania wprawdzie nie jestem kogutem , ale co mi szkodzi kukuryyyyyyyyyyyku i kokokoo. Kurde Lakukaracza, nie chcesz iśc do adopcji ??? Jestem zachwycona, kury to moj czuły punkt. Uwielbiam je, ale nie jeść tylko oglądać, wszędzie na żywo i na wszystkim. Przepięknie to zrobiłaś, wogóle ciekawy wzór pewnie z Twojej zdolnej łepetynki sie wział. Gratuluję dobrego smaku i talentu .
Chciałam jeszcze dodać i nie jest to kadzenie, ni słodzenie to szczera prawda, Twoje prace naprawdę są w filcu malowane
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Ostatnio zmieniony przez rozella 26 Sierpień 2008, 18:18, w całości zmieniany 1 raz
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2132 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 26 Sierpień 2008, 13:24
no tak, cicho siedziała a tu taka bomba. Kury super, te ogony bardzo mi się podobają Rewelacja Mama mam nadzieję używać tego nie będzie tylko powiesi na honorowym miejscu.
Ależ to ładne!!!! jak długo to robisz? ile czasu idzie na taka podkładkę?
ok 1-2 wieczorów. Te trochę dłużej - bo albo nie miałam materiału (nie zabrałam na działkę wszystkiego) albo nie było maszyny a jak już zakupiłam własną, to się 3 dni kaleczyłam z ustawieniami. No ale teraz, gdy ją rozpracowałam to szybciutko będzie szło. Kogutek chyba ładniejszy - bo drugi. Kurka to taki eksperyment. Jeśli wrzucicie na powiększenie w fotosiku to widać jaką fuszerkę odstawiłam z szyciem - ściegi poprzepuszczane - te niebieskie są lepiej odszyte - na starym łuczniku. Ale jak już powiedziałam - zaczynam powoli kumać co w mojej maszynie piszczy.
Bardzo realistyczna i mega dopracowana. Kalie są u nas niestety kojarzone wyłącznie z tym, ze zanosi się je na WIelkanoc do kościoła ,do ubierania Grobu. Drugie przeznaczenie jakie otrzymały w naszej krainie, to wiązanki pogrzebowe. Uważam to za krzywdzące dla tych jakże pięknych kwiatów. TO samo dzieje sie z chryzantemami.
Lakukaracza, ja przerobiłabym tego kwiata na coś z biżuterii ,lub jako ozdobę torebki, tudzież końcówki grubego szala.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum