Rozelko batik maluje woskiem pszczelim zmieszanym z parafiną .Najpierw zamalowuje się woskiem wszystko co ma zostac białe póżniej wrzucamy tkaninę do barwnika w tym wypadku bardzo jasny błękit i znowy po wyschnięciu woskuję ,następny kolor żółty i troszkę trzeba tą tkaninę w tym barwniku potrzymac bo w pierwszym momencie włosy wyjdą zielonkawe .Kiedy uzyskamy odpowiedni kolor suszymy i znowu woskujemy.Na koniec tło to wściekły chaber który po wcześniejszych kolorach ładnie przechodzi w granat.Na koniec trzeba tkaninę wyprasowac przez biały papier aby wyszedł cały wosk.(nie polecam gazet bo można uszkodzic obrazek farbą drukarską)
Mikaz1 tak ten klasyczny batik znam. Sądziłam , że tutaj jest taki na papierze . Bo można jak wiesz takze wykonać na papierze batik. Będzie oczywiście nieco inny ale technika zabezpieczania poszczególnych kolorów podobna. Kiedyś troszkę batikowałam, ale z pewnych względów nie mogłam chodzić to pracowni batiku więc odpuściłam. Jednak jest to fascynująca technika na równi z filcowaniem. TYle, ze brudniejsza
Jeżeli to materiał to wyszło CI rewelacyjnie. TO nie taka prosta technika.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Macie racjię bałagan przy tym ogromniasty ,mam ochotę coś ufilcowac ale się boję reakcji mojej drugiej połowy. Do wosku ,dymu i smrodku już przywykł ale z następnym moim pomysłem to chyba muszę odczekac lepiej nie drażnic rekina...
Mikaz1 tak przy pomocy pędzelków także mozna. Jednak ten tjanting jest niesamowicie użyteczny przy precyzyjnych wzorach. Pięknie się nanosi. WYmaga tylko niejakiej wprawy
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Witajcie
To mój pierwszy post, a ponieważ forum znalazłam wpisując w googla "tjanting", przejdę od razu do sedna Mam dwa batikowe pytania:
Czy w Polsce można gdzieś dostać tjanting?
Czy któraś z Was stosuje tę technikę w tkaninie użytkowej? konkretnie chodzi mi o zimne barwniki i ich utrwalanie. W przeszłości batikowałam obrazy w pracowni, ale pracownię zamknęli. Mimo upiornego bałaganu jaki powoduje batik, chcę stworzyć sobie przestrzeń do tworzenia, ale chcę farbować głównie poszewki, zasłony, chusty i ubrania. Kożystałam z idiotyczne drogich barwników przywiezionych z Anglii, ale źle się przechowują, przez co są właściwie jednorazowe. Możecie mi coś poradzić?
Pozdrawiam, i z góry dzięki. Cieszę się, że znalazłam to forum
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum