Nigdy jeszcze nie kładłam, dopiero przygotowałam prace pod krak dwuskładnikowy, więc nie mam żadnego doświadczenia. Na niektórych pracach chcę dać go tylko w niektórych miejscach, więc chyba muszę położyć go już na jakiś lakier- z resztą nie wiem, dopomóżcie, jeżeli się myle I tak jak napisała Sasilla, chyba się boję, że coś pójdzie nie tak...
tagi, - po 1 primo- się nie bój- kiedyś coś trzeba spitolić, żeby później ładne było;))
A tak serio- chcesz użyć sotilla ze Stamperii, czy jakiego dwuskładnikowca???
Bo jeśli chodzi o sottile to- kładziesz 2 składniki- one same w sobie sa dośc gęste- jeśli chcesz położyć tego kraka na wybrane fragmenty pracy to wysoko postawiłaś sobie poprzeczkę!:) Trudno będzie Ci zgubić łączenie kraka i lakieru-strasznie dużo warstw lakieru będzie potrzebne, żeby się to wyrównało, nie eksperymentuj w ten sposób, zwłaszcza jeśli to ma być Twój Pierwszy raz z dwuskładnikowcem. Niepotrzebnie się zrazisz:)Sottile najlepiej nakładac na wybrany fragment pracy ale na całośc- np na wieczko skrzyneczki, czy na inny wybrany element, który sam w sobie stanowi odrębną całośc. Wtedy też najefektowniej to wygląda:) Powodzenia!
ps- pierwszy składnik kraka musi Ci dobrze wyschnąć, nim idealnie suchym i czystym pędzelkiem nałożysz składnik 2, ale to pewnie wiesz.
Oj, oj O tym, że mogą być różnice poziomów lakieru, to nie miałam pojęcia. Ja mam Medium Stemperi, czy tu też będę miała takie problemy?
tagi, nie boj nic tylko rob. Po kilkunastu warstwach lakieru, jakie sie naklada w decu, roznica przestaje byc istotna. Moze jakby ktos nachalnie chcial macac, to cos tam wyczuje, ale w niczym to nie przeszkadza. Ja nawet lubie jak krak jest wyczuwaly
Ponizej moja adresowka - bardzo stara praca, jedna z pierwszych jakie w ogole zrobilam Krak Classic nalozony jak Medium.
_________________ "Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?"
A.Einstein
Oj, dziewczyny, która powiedziała, że trzeba coś spaprać, żeby się nauczyć No coż, mogę prowadzić kurs, jak napewno robić nie można
No i chciałam bardzo, bardzo podziękować za rady i wsparcie. Z Wami łatwiej
Przy pracy napotkałam jednak nowe przeszkody: zafascynowały mnie Twoje talerze Gaguniu z lakierem pekajacym jednoskładnikowym, nakładanym gąbką. Kombinuje już na którejś pracy i nie udaje mi się stworzyć takich dużych pęknięć. Wiem, że trzeba "stęplować". Daje mało farby, spękania są drobne, więcej- fajniejsze, ale robią się "zacieki" i dalej jest to jakby siateczka. Przestrzegałać przed rozwodnieniem farby. Co trzeba zrobić, żeby nie wychodziła drobna siateczka, a wyglądało to jak spękania ??? Czytałam również, że można przyłożyć gąbkę tylko raz w damym miejscu. Ale nie zawsze naniesie się taką ilość farby jakby trzeba było. Jest jakiś sposób, żeby to poprawić?
Hobby: craft Pomogła: 11 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2916 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 1 Wrzesień 2008, 14:32
tagi, ja za bardzo nie lobię lakieru pękającego i to na szkle, więc pewno nie moje talerze widziałaś, ale chyba widziałaś te wyszukane w sieci przeze mnie.
Co do samego lakieru. Jak każdy specyfik trzeba go wyprobować, dlatego np. w szkółce decoupage z zeszłego roku zadałam dziewczynom zrobienie wzornika. Każdy krak pęka nieco inaczej - to zależy od firmy, ale także od sposobu nakładania farby, od samej farby a także od sposobu nakładania kraka ( grubość warstwy, stopień wyschnięcia).
Następnym razem daj grubiej kraka i zobacz czy efekt Cię zadowala. Dla własnego doświadczenia zrób sobie taki wzorniczek jak w szkółce.
Musisz tez wyrobić sobie wyczucie ile farby nałożyć na gąbkę, oczywiście możesz pacnąć dwa razy w to samo miejsce, ale naprawdę natychmiast . W ostateczności, po wyschnięciu pracy możesz nieco retuszować zacieki wąskim pędzelkiem, domalowując tam, gdzie farby było mało i jest zbyt prześwitująca.
Eksperymentuję sobie z Waszymi radami w pamięci, spaskudziłam już mniej lub bardziej parę drobiazgów:) Teraz planuję szklaną butelkę z motywem z serwetki. Kupiłam sobie nawet podkład do szkła:) Do tej pory uzywałam do klejenia rozcieńczonego wikolu i sprawdzał się całkiem nieźle. Mam tylko wątpliwosci, czy mogę go użyć na szkle, bo to przecież klej do drewna?? Da się, czy muszę specjalny klej kupić??
Dzięki Gagu! Jedną buteleczkę już zrobiłam, pokażę jak przelakieruję do końca Ta butelka to taka raczej ozdobna, ale chciałabym zrobić coś bardziej użytecznego, np karafkę do wina i mam pytanie w związku z tym. Czy coś takiego będzie w miare wytrzymałe? Rozumiem, że zmywarka odpada, ale czy takie decoupage na szkle, bez używania tych specyfików, co to je się później wypala nie zacznie się po kilku myciach łuszczyć? Lakieruję jakimś niemieckim lakierem, który został mi po renowacji mebli
Dla wszystkich, którzy mają problemy z wikolem: warto zainwestować w klej. Było mi trudno kleić na wikol i myślałam, że tak niestety musi być. Ale za radą dziewczyn kupiłam klej i jestem zachwycona. Dużo, dużo łatwiej.
No i jak zwykle mam pytanie : czy jest jakiś sposób, żeby nałożyć lakier dwuskładnikowy tylko w niektórych miejscach, i żeby nie wygladało to jak plamy? Nie chodzi o grubość, bo tą zgubiłam pod warstwami lakieru, ale o to, że jest bardzo widoczna granica, gdzie kończy się lakier spękający. Później to trochę zamalowałam i wygląda lepiej, ale... Może ktoś wie, jak nałożyć ten lakier, żeby to się zlało z całością.
Hobby: craft Pomogła: 11 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2916 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 12 Wrzesień 2008, 12:07
tagi, najłatwiej i najpewniej - nałożyć na całość, wypełnić częściowo, pozostałe"puste"rysy znikną pod lakierem, a praca będzie wyglądała spójnie
można tez położyć stepI częściowo, stepII na całość.
ciesze się, że Ci fajnie z klejem , to jest dodatkowy "kop" do pracy
dziewczyny powiedzcie mi jedno robicie ksero obrazków z neta na drukarkach atramentowych na papierze zwykłym ? pózniej lakierujecie te obrazki lakierem? jakim? ja słyszałam ze nawet lakierem do włosów mozna pryskac a jak robicie to na papierze sniadaniowym wiem ze tak tez robia ,ale mi sie papier drze i marszczy w mojej drukarce ufffff ale sie napisałam czaekam na odpowiedz
Próbowałam kiedyś wydrukować na serwetce papierowej (takiej podobnej do papieru śniadaniowego) i sobie drukarkę zepsułam :/ na papierze śniadaniowym raz próbowałam ale papier mi się pogiął.
Lakieru do włosów to się używa chyba tylko po to aby atrament na papierze zabezpieczyć coby pod lakierem się nie rozmywał, a później lakierem akrylowym, jak zawsze, całą prace polakierować.
Ja obecnie używam do drukowania drukarki laserowej - przy takich wydrukach nie ma obawy że się coś rozmaże, jedynie jak się za mocno pędzlem nanosi klej to można nadruk zedrzeć, więc trochę delikatności w to włożyć trzeba
Acha i drukuje na narmalnym papierze 80g/m2 ale trzeba więcej warstw lakieru nanieść. Chłopak z pracy przyniósł mi sporo papieru do drukarek igłowych (taki na którym faktury się drukuje) jest on dość cienki i ładnie się na nim drukuje (na laserowej przynajmniej) jednka pod wpływem kleju bardzo się marszczy więc jednak będę trzymać się zwykłego papieru do drukarek
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum