Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 27 Maj 2008 Posty: 358 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 1 Czerwiec 2008, 10:12
Te owijane i oplatane są fajne, bardzo staranne i pomysłowe.
'Torcik' ma fajny wyróżniający go koralik.
A teraz troche konstruktywniej: niektóre to złożone do kupy koraliki i półfabrykaty, jakich na tony widze na allegro i na wielu stronkach. Osobiście poszłabym w kierunku oplatanych kuleczek - są śliczne, urocze i ciekawe. I naprawde można je nazwać 'handmade', a nie 'hand-assembeled'.
Te oplatane korale dostałam w prezencie od znajomej, z tego co widzialam oplatane sznurkiem z bibuły
Może być składanie nie robienie, ważne że daje mi pełen pakiet przyjemności i satysfakcji
I troche kul zdobytych w napadzie na Indiaszop. sznurki w przecenie, a po rozłożeniu na czynniki pierwsze materiał na milion kolczyków zakochałam się we fioletowych kulkach, nawet nie trzeba było do nich nic dodawać. Piękno w prostocie.
dla mnie ostatni komplecik jest po prostu fioletowo bajeczny, to chyba ceramika. jeżeli tak to ja też stworzyłąm ostatnio dwa komplety- naszyjniki i kolczyki w tonacji brudnego różu i ni to niebieski ni zielony.
Ostatnio zmieniony przez dodzia 10 Czerwiec 2008, 15:47, w całości zmieniany 1 raz
bardzo mi się podoba czerwony komplet z wcześniejszego wrzutu... a także żółte i białe kolczyki ... ich wielkim atutem jest lekkość i prostota a fioletowa kolekcja ... miodzio
_________________ Boże, daj mi pogodę ducha, bym mógł zaakceptować rzeczy, których
nie mogę zmienić, odwagę, by zmienić rzeczy, które mogę zmienić...
Hobby: Rękodzieło, Internet & komputery, czytani Pomogła: 3 razy Wiek: 29 Dołączyła: 05 Maj 2007 Posty: 2118
Ordery: Brak
Wysłany: 29 Czerwiec 2008, 09:19
Ten pierwszy wielki błękit to na szyję czy na rękę? Ładne bardzo, choć pewnie nieco ciężkie Kolczyki do tego też super. Z poprzednich - bardzo spodobały mi sie te czerwone, kulka na górze i łezka na dole - super.
_________________ Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...
szajajaba, pierwszy wielki błękti na rękę. ciężkości się raczej nie odczuwa, tylko ostrożnie trzeba żeby gdzieś nie puknąć bo szkło się posypie. Ale noszę z uwagą, dumą i namaszczeniem, więc na razie bezurazowo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum