Pomogła: 4 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1864 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 3 Maj 2007, 17:40 zebrzycowe filcowanie
Najwyższy czas pokazać co ufilcowałam. Dzięki Wam dowiedziałam się o filcowaniu i wszystko co wiem, to dzięki temu forum i Rozelce, która dała mi kilka bardzo ważnych wskazówek. Niektóre rzeczy jeszcze nie wykończone - niestety maszyna do szycia musi pójść do przeglądu, muszą poczekać na jej powrót.
kandydatka na torebkę
szal
z tego będzie po zamocowaniu drewienek na obu końcach coś w stylu japońskiego obrazka na ścianę
mała torebka
koszyczek
kwiatki
osłonki na świeczki
filc na szyfonie - sztucznym, bardzo długo się robił i w kilku miejscach nie chwycił, ale i tak sie dziwię że do sztucznego tak się go udało dofilcować
a to moje pierwsze próby z koralami filcowanymi na sucho
a tu coś co ma być aplikacją na poduszce
i jeszcze coś co ma zostać torebką, filcowane z czesanki mocno zawiązanej i wrzuconej do pralki, ponieważ boki źle się sfilcowały, będzie zszyta
torebeczki dla dzieci znajomego, tutaj miały jeszcze niewykończone środki kwiatków
_________________ Pozdrawiam. Teresa
Ostatnio zmieniony przez zebrzyca 3 Maj 2007, 18:23, w całości zmieniany 1 raz
No i zobaczcie teraz jakie to wspaniałości "cicho" sobie Zeberka filcowała , naaaaareszcie ujrzały forumowe "światło" i możemy wspólnie je podziwiać dla mnie bomba i wielkie brawa.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1864 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 3 Maj 2007, 17:54
Tak cicho to nie było, coś mi sie wydaje że moja składana ława będzie sie nadawała do ponownego skręcenia, bo nią tak wyszarpałam we wszystkie strony podczas tego walcowania, klepania i turlania, że hej
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1864 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 3 Maj 2007, 18:44
Ilość tak, jakość niekoniecznie, przydałoby sie jednak pójście na kurs, zawsze co na własne oczy się zobaczy, to lepiej. Lula, ja mam jeszcze do zszycia siedem torebek z filcu - dwie z gotowego, reszta to eksperymenty "pralkowe" tylko ta maszyna
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1864 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 3 Maj 2007, 19:02
Dzięki dziewczyny Lula, to jak z dziurkami, to może pociąć i na abażur albo osłonkę na świeczkę. Tak jak Rozelka pisała - słoik, świeczka do podgrzewacza i osłonka z filcu.
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1864 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 3 Maj 2007, 19:19
A czemu, nie, warto spróbować. Może na początek nie ciąć go tylko przyłożyć do słoika z zapaloną świeczką i zobaczyć jaki jest efekt. Albo można jeszcze coś innego zrobić. Na kawałek tkaniny naszyć albo wfilcowac igłami ten ażurowy kawałek i zrobić wtedy torbę. Ja tak zrobiłam z takim kawałkiem, miała być z tego mniejsza torebka, ale znajoma kazała mi to naszyć na inny materiał, tak żeby było widać te jasne brzegi. Wzięłam kawłek gotowego filcu i nafilcowałam na niego. Te jasne miejsca to nie są prześwity, tylko wystajaca spod brązowej warstwy jasna czesanka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum