Dzięki, naprawdę się zarumieniłam Do tej pory chwalono mnie raczej za cierpliwość do takich rzeczy, a nie same rzeczy. Pochwała od Was cieszy 100 x bardziej
Śliczne prace, podziwiam Reniu...
Ja też sporo krzyżykuję, ale hardanger jest mi zupełnie obcy. Chyba strasznie trzeba uważać z liczeniem nitek, nieprawdaż? Serweta - kapitalna, bardzo lubię taką kolorystykę, a obrazki na ścianie bardzo optymistyczne (wakacje w Meksyku - można pomarzyć..)
Ala, dziękuję
Rzeczywiście trzeba liczyć nitki i jest to uciążliwe zwłaszcza na początku, gdy rozplanowuje się wzór, potem trzeba uważać na nitki, które się odcina ...
ale potem ... to już sama przyjemność i przepiękny efekt. Polecam
Pomogła: 4 razy Wiek: 37 Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2479 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 27 Styczeń 2008, 09:47
No więc tak,krzyżyki mnie za bardzo nie kręcą, chyba że jest jakiś ciekawy obrazek,np takie jak twoje,ale podziwiam,bo nie mam o tym pojęcia.Natomiast hardanger ( też nie mam pojecia) ale podoba mi sie bardzo, twoje wykonanie przepiękne,mistrzowskie, no po prostu mam dreszcze.Gratuluję talentu, zacięcia,i mereżki sie naucz koniecznie, juz sie nie mogę doczekać nastepnej twojej hardanger'owej pracy.A właśnie zapomniałabym, te szklaneczki obszydełkowane, też mi sie bardzo podobają
A jeszcze jedno mam marzenie może zobaczę kiedyś wyhaftowane torebki, to znaczy nie haft na torebce, tylko obrazek np krzyzykowy z wyhaftowana torebką, sztuk kilka
róznych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum